Słuchawki Sony WH-CH500 – słuchawki na studia

Słuchawki Sony WH-CH500 wygrałam w losowaniu nagród podczas 9 edycji konferencji WeBB MeetUp, która odbywała się na Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Losowanie nagród to atrakcja kończąca każdą edycję tego meetupu. Oczywiście mam na myśli, te na których byłam czyli od edycji 4 😉 Zawsze na tym wydarzeniu mam sporego farta – w poprzednich edycjach wygrałam już drona, słuchawki SteelSeries, książkę, kubek, koszulkę. Nagrody losowane są na scenie spośród wszystkich uczestników eventu, nie trzeba więc jakoś specjalnie się wysilać. Oprócz z tego nagrody książkowe można wygrać odpowiadając na pytania zadawane podczas prelekcji. Tak więc poza dawką merytorycznej wiedzy można wynieść z tej konferencji też jakiś fajny gadżet 😉


Cena

Ich cena rynkowa to ok. 130-140 zł (wg Ceneo).


Ergonomia i wygląd

Posiadają możliwość obrotu o 90 stopni (nie skrzypią przy tym), długość górnego pałąka również jest regulowana. Pozwala to łatwo dopasować je do wielkości i kształtu głowy użytkownika. Będą ok również dla dzieci, ale nie takich całkiem małych 😉

Po bokach wyłożone są miękką gąbką obitą materiałem skóropodobnym. Niestety brało takiego wykończenia na górnym pałąku i po kilku godzinach słuchania muzyki jest to odczuwalne (przynajmniej przeze mnie – gniotą).

Ruchome nauszniki pozwalają też na ułożenie słuchawek “płasko” przez co bez problemu zmieszczą się np. w torbie. Są lekkie (ok. 140g).

Nauszniki są stosunkowo małe (średnica ok. 7 cm). Ich zewnętrzna część to gładki błyszczący plastik, mi się podoba 🙂 Na niebieskiej wersji słuchawek logo SONY jest czarne, więc nie wyróżnia się jakoś specjalnie.


Funkcjonalności

W lewej słuchawce znajduje się NFC. Prawa natomiast ma na sobie przycisk on/of (odebranie rozmowy, pauza, play) oraz przyciski regulacji głośności (następny, poprzedni).

Na zewnętrznej stronie jest malutka dioda (praktycznie niewidoczna, kiedy jest wyłączona), która świeci na niebiesko z momencie wyszukiwania urządzenia do parowania po Bluetooth. Oprócz tego mikrofon i port microUSB.

Szczegółową specyfikację możecie sprawdzić na stronie producenta.


Użytkowanie

Słuchawki można łatwo naładować np. po USB z komputera. Ładowanie trwa ok. 4,5 godziny, a korzystać możemy z nich przez następne kilkanaście godzin (wg producenta do 20) w zależności od głośności odtwarzania muzyki. W trakcie ładowania nie da się słuchać muzyki.

Na stronie rankingi.net wyczytałam: 

Słuchawki z mikrofonem Sony są kompatybilne z wiodącymi asystentami głosowymi – z Siri i z Asystentem Google. W praktyce, wystarczy wydać jedną komendę, żeby zainicjować połączenie z wybranym kontaktem, zapisanym w książce telefonicznej.

Nie korzystałam z tego nigdy w praktyce.

Słuchawki łączą się z innymi urządzeniami bezprzewodowo przez Bluetooth. W moim przypadku zasięg jest wystarczający, abym mogła znajdować się w innym pokoju, na innym piętrze, w ogrodzie (wg producenta zasięg to 10m) co jest przydatne np. przy sprzątaniu czy gotowaniu. Fakt, że są bezprzewodowe docenią na pewno osoby uprawiające różnego rodzaju sporty.

Ciekawym dodatkiem jest też możliwość parowania się z nimi poprzez NFC. Przydaje się to, gdy korzystamy ze słuchawek z różnymi urządzeniami i przyspiesza proces parowania. Korzystam z tej funkcji w przypadku laptopa i smartphona.


Jakość dźwięku

I teraz to co najważniejsze – jakość dźwięku. Jak na tak budżetowe słuchawki bardzo zaskoczyła mnie na plus. Muzyka nie jest “spłaszczona” ani zniekształcona w jakikolwiek sposób. Moim zdaniem szczególnie dobrze radzą sobie z niskimi tonami (basy). Bardzo dobrze wygłuszają wszelkie dźwięki z zewnątrz, przy średniej głośności nie słychać również muzyki na zewnątrz. Nie trzeszczą nawet, gdy słuchamy muzyki bardzo głośno (wtedy słychać to lekko na zewnątrz, ale przy odległości 1,5m osoba obok nie jest w stanie rozpoznać muzyki).


Podsumowanie

Słuchawki ze względu na swoją niewysoką cenę i szereg zalet są dobrym pomysłem np. na prezent. Myślę, że ze względu na możliwość złożenia i wytrzymałą baterię dobrze sprawdzą się jako słuchawki “na uczelnię”.

Biorąc jednak pod uwagę kwestię ładowania i tego, że są wtedy wyłączone z użytku, nie są najlepszym rozwiązaniem w roli słuchawek do grania czy do codziennej pracy.

Generalnie jestem z nich zadowolona, ale jako słuchawki “do pracy” wybieram SteelSeries.