Chihuahua Uno

Każdy właściciel psa rasy miniaturowej w pewnym momencie staje przed wyzwaniem jakim jest wybór odpowiedniej obroży czy szelek. Czy to chihuahua, yorkshire terrier czy pinczer miniaturowy — przed nami właścicielami pojawiają się podobne problemy. Nie tak łatwo znaleźć akcesoria odpowiednie zarówno rozmiarem, jak i szerokością taśm. I jeszcze żeby prezentowały się pięknie na naszym maluchu 🙂
W grudniu 2016 roku zdecydowałam się na zakup obroży i szelek marki Warsaw Dog. Jak się sprawdziły przez ponad 3 lata użytkowania?


Obroża z klamrą DURAFLEX ®

Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
kolor: Shine in Blue, szerokość: 1,5 cm, rozmiar XS (20-30 cm), cena: 36,90 zł

Praktycznie od momentu zakupu obroża Warsaw Dog znajduje się na szyi Uno. Piorę ją w szamponie dla psów firmy Beaphar przy okazji kąpieli psiaka lub gdy widzę, że jest zabrudzona. Za każdym razem po wyczyszczeniu wygląda jak nówka — kolory piękne, intensywne. Po tych 3 latach nawet logo z klamry się nie starło. Ząb czasu odbił natomiast swój ślad na strukturze. Pojawiły się pojedyncze odstające nitki — widoczne tylko, gdy się dobrze przyjrzymy z bliska.
Super rozwiązaniem jest to, że obroża posiada osobne oczko do przypięcia adresówki, a osobne do przypięcia smyczy. Dzięki temu identyfikator nie „dzwoni” o karabińczyk smyczy. Tak jak wspomniałam, Uno nosi ją dzień w dzień, cały czas. Bardzo ważne dla mnie jest więc to, że obroża nie wyciera sierści, nie odparza skóry, nie wpływa jakkolwiek negatywnie na psiaka.
Przy wyborze printu kierowałam się sugestiami producenta i był to strzał w dziesiątkę. Shine in Blue cudownie prezentuje się na czarnej sierści.

Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Chihuahua Uno i obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue

Szelki typu guard

Szelki guard Warsaw Dog Shine in Mint
kolor: Shine in Mint, szerokość: 1,5 cm, rozmiar XS, cena: 69,90 zł

Szelki typu guard składają się z dwóch „obręczy”. Jedną nakładamy na głowę psa, a drugą (zapinaną na klamrę) umieszczamy pod łapkami. Przy małym piesku kluczową kwestią jest to, żeby szelki nie krępowały mu ruchów łapek. Po wyregulowaniu poszczególnych pasków (można regulować zarówno obwód szyi, obwód klatki piersiowej, jak i długość dolnego paska łączącego obie części) idealnie dopasowują się do sylwetki psa.
Podobnie jak obroża, również posiadają dodatkowe plastikowe kółeczko umożliwiające montaż adresówki. Po wypraniu prezentują się idealnie — nie straciły swoich kolorów, wszystkie plastikowe elementy są w nienaruszonym stanie. Na szelkach nie pojawiły się wystające nitki.
Wybierając kolor Shine in Mint również uległam sugestii Warsaw Dog. Miętowo-białe taśmy świetnie kontrastują z czernią Uno. Inną kwestią jest to, że jego długa sierść dość mocno je zakrywa 😉

Szelki guard Warsaw Dog Shine in Mint
Szelki guard Warsaw Dog Shine in Mint
Szelki guard Warsaw Dog Shine in Mint
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue
Obroża z klamrą Warsaw Dog Shine in Blue

Jak widać nawet chihuahua może pozwolić sobie na bycie Łorsoł Dogiem 😉

Chihuahua Uno w szelkach guard Warsaw Dog Shine in Mint
Chihuahua Uno w szelkach guard Warsaw Dog Shine in Mint

To już raczej anegdota, ale przy okazji zakupu obroży i szelek kupiliśmy do kompletu również smycz od Warsaw Dog. Dokładnie była to smycz przepinana Shine in Blue (długość 300 cm, szerokość 2 cm, cena 54,90 zł). Niestety (tak jak podejrzewaliśmy) okazała się zdecydowanie zbyt masywna dla chihuahuy. Karabińczyki są dość duże i ciężkie, przez co ciążyły maluchowy. Nadała się za to świetnie dla owczarka szkockiego 🙂
Chihuahua na pewno ucieszyłaby się ze smyczy o szerokości 1,5 cm z drobniejszymi zapięciami. Gorąco liczę, że może kiedyś i takie pojawią się w ofercie Warsaw Dog 🙂


Warto czy nie warto?

Trzeba przyznać, że akcesoria Warsaw Dog do najtańszych nie należą. Umówmy się, prawie 70 zł za szelki dla chihuahuy to nie jest mało… Patrząc natomiast z drugiej strony — po trzech latach ich stan jest idealny. Ile tanich szelek trzeba by zużyć (i wyrzucić) przez taki okres czasu? Myślę, że finansowo wyszłoby podobnie i jeszcze przyczynilibyśmy się do generowania śmieci.
Produkty Warsaw Dog na pewno można zaliczyć do kategorii premium. Najwyższa staranność wykończenia, wysoka jakość materiałów (i ich wytrzymałość!) nie oszukujmy się — muszą kosztować. Co najważniejsze, akcesoria te zapewniają ogromny komfort psychiczny, że nagle się nie rozepną czy nie rozprują, a psiak zostanie bez zabezpieczenia.
W mojej opinii zarówno obroża, jak i szelki od Warsaw Dog w pełni sprawdzają się w użytku i są warte każdej wydanej na nie złotówki.